Diecezja siedlecka

Bp Gurda: Maryja rodzi nas do pięknej miłości

03
paź 2026

- Nasze zawierzenie Bogu przez ręce Maryi daje nam szansę dostrzeżenia miłości, tam, gdzie inni jej nie widzą - wskazał bp Kazimierz Gurda podczas Mszy św. sprawowanej w radzyńskim Sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w sobotę, 3 października. Eucharystia rozpoczęła czas VI Diecezjalnej Pielgrzymki Osób Zawierzonych Jezusowi w niewolę miłości przez ręce Maryi.

Spotkanie upłynęło pod hasłem: „Matka Pięknej Miłości”. Biskup siedlecki przypomniał, że Maryja „pokazuje nam, że to, co jest trudne, jeśli jest przyjęte ze względu na wypełnienie woli naszego Ojca Niebieskiego i dla zbawienia naszych braci i sióstr, jest sensowne i daje radość życia. Zbawienie nasze i zbawienie naszych bliskich nadaje sens naszej miłości”.

Całe życie

Bp Kazimierz Gurda nawiązując do hasła tegorocznej pielgrzymki oraz rozważanej Ewangelii o Zwiastowaniu, przypomniał, że „Maryja wyraziła swą zgodę zawierzając się Bogu, całkowicie mu się oddając”. Wskazał także, że nasze zawierzenie Panu Bogu dotyczy całego życia – spraw ważnych, fundamentalnych. Dotyczy to odpowiedzi na pytania: „kim jestem?”, „kim mam być?”, „kim chcę być?”. Dla nas – ludzi wiary – w kwestiach dotyczących życia osobistego, rodzinnego, społecznego istotny jest głos Pana Boga.
Maryja stała się Matką Tego, który ukazał nam piękno miłości. „Wszelkie błogosławieństwo, wszelkie dobro, wszelka miłość do człowieka ma swoje źródło w Bogu, a okazana nam została w Jezusie Chrystusie” - przypomniał biskup siedlecki.

Nadać życiu sens

Bp Gurda zauważył, że miłość Jezusa jest piękna. „Jezusowa miłość jest piękna, bo Ojciec Niebieski nadał jej sens” - podkreślił bp Gurda. Wyraża ona zawierzenie Bogu, które prowadziło do wypełnienia woli Ojca. Dla nas owocami tego jest nasze szczęście ziemskie oraz radość wieczna. Jednocześnie biskup siedleckie zaznaczył, że Jezusowa miłość składała się z trudów, cierpienia i śmierci. „Widzimy więc, że piękno miłości nie jest związane z łatwością życia, ale z jej sensem” - zaznaczył hierarcha.

Jak podkreślił w rozmowie z naszym radiem biskup siedlecki, takie spotkania są potrzebne do umocnienia wspólnoty. Nawiązując do obchodzonej na początku października 30. rocznicy beatyfikacji Męczenników Podlaskich, biskup wskazał ich jako przykład miłości do drugiego człowieka oraz świadectwa wiary. Podkreślił, że na doznaną agresję nie odpowiedzieli agresją, ale heroizmem wiary. – Błogosławieni są ludźmi zawierzenia. Oni zawierzyli swoje życie Chrystusowi przez Maryję i tym zawierzeniem żyli. Widzieli sens swojego życia bez względu na to, jakie ono będzie – łatwe czy trudne. Widzieli sens tego wszystkiego – mówił biskup Kazimierz Gurda.

VI pielgrzymka

Pielgrzymka odbyła się, po raz kolejny, w miejscu gdzie odprawiono pierwsze wspólnotowe 33-dniowe Rekolekcje Zawierzenia w diecezji siedleckiej, i gdzie znajdują się relikwie św. Ludwika Marii Grignion de Montforth. Po Eucharystii był czas na spotkanie przy kawie i herbacie. Konferencję formacyjną wygłosił ks. Jakub Kozak, diecezjalny duszpasterz rodzin. Ostatnimi elementami była wspólna modlitwa różańcowa oraz agapa.


Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
ks. Marek Weresa

1 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.
jak to jest Niedz. 04.10.2026 03:29:14

jedni pielgrzymują, w trudzie, znoju idą do Maryi niekiedy setki kilometrów, modlą się, czczą i kochają. Bo to jest Matka. A inni nawet na tym Najświętszym imieniu potrafią zrobić interes. Sklep w Wetlinie w Bieszczadach. Pomiędzy zwykłym bochenkiem chleba, a bułkami uwagę przykuwa spore, okrągłe ciasto z intrygującą, żółtą etykietą: "Kołacz Maryjny z Lipinek". W Lipinkach znajduje się znane w regionie Sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej, znane z łaskami słynącej gotyckiej figury Madonny z Dzieciątkiem z XIV wieku. Nie chcę drwić - bo jestem tym faktem oburzona - moim zdaniem to profanacja i ktoś powinien zareagować zanim pojawią następne produkty np: gulasz Maryjny z Jasnej Góry, albo bigos Maryjny z Gietrzwałdu itd. Tylko rodzą się pytania, co wspólnego ma Maryja z tym ciastem czy innym produktem? Czy chciwość ludzka żerująca na najniższych instynktach ma prawo do szargania tego Imienia po półkach sklepowych razem z piwem, chipsami i prezerwatywami?